Ośrodek

Fotogaleria z działalności naszego ośrodka, wnętrza, zaplecze i nasi podopieczni.

Obejrzyj

Opieka

Prezentujemy tu garść zdjęć z opieki nad naszymi pacjentami.

Obejrzyj

Młodziaki

Galeria ze zdjęciami najmłodszej klienteli naszego ośrodka czyli podlotki i młokosy.

Obejrzyj

Różności

Misz masz czyli rozmaitości.

Obejrzyj

To nie są łatwe decyzje.
Z reguły nie zabieramy podlotów ! są jednak sytuację gdy trzeba to rozważyć. Tak było i tym razem gdy potwierdziła się informacja że nie żyje jeden z rodziców młodych sów. Jeden dorosły osobnik może nie zdołać wykarmić trzech sowiątek. Po długiej obserwacji oraz wabieniu głosem nie stwierdziliśmy dorosłego osobnika. Zdecydowaliśmy się więc zabrać dwa maluchy siedzące od dwóch dni na ziemi. Trzeci z rodzeństwa odzywał się gdzieś w koronach drzew więc został. Oby drugi z rodziców młodych Puszczyków jednak żył i wykarmił pozostawionego podlota. Te sieroty postaramy się przystosować do samodzielnego życia na wolności. https://www.youtube.com/watch?v=n-7ztG0gf-0

 

Metamorfoza !
Dziękujemy gminie Buczkowice, która zawsze bierze odpowiedzialność za poszkodowane dzikie zwierzęta !!!
Trudno uwierzyć ale to ten sam osobnik. Koziołek z gminy Buczkowice był z nami dwa miesiące. W tym czasie goiły się dość poważne rany (był czymś przebity prawie na wylot). Zrobił się z niego niezły kawaler wyrosły mu w tym czasie nawet parostki ( troszkę krzywe ale może uniknie odstrzału selekcyjnego :( ) Opieka nad sarnami to niełatwa sprawa to konieczność zapewnienia stałego dostępu do świeżych gałązek z liśćmi np. wierzby po które trzeba się wybrać kilka razy w tygodniu.

 

Dwa rudaski uniknęły śmierci.
Po tym gdy pies zagryzł młodą wiewiórkę na placu pewnego gospodarstwa koło Kęt, właściciele postanowili zabrać resztę maluchów do domu. Młode wiewiórki nie są tak sprytne jak ich rodzice i trudno jest im uciec przed zagrożeniem. Rudzielce są już dość duże powinny więc zaczynać samodzielne życie jednak nie zawsze są do tego dogodne warunki. Gdy tylko troszkę podrosną wrócą do natury :). Wiewiórki są urocze :).

Polecamy artykuł Piotra Bienieckiego na http://www.bielsko.biala.pl/…/…/sarna-w-blaszanym-kontenerze.

Doskonale przedstawia poniedziałkowy przypadek rannej sarny.
Mysikrólik nie zawsze ma możliwość podjęcia interwencji w przypadku poszkodowanego zwierzęcia. Tak było i tym razem. Jednak jako że mamy blisko do miejskiego schroniska postanowiłem sprawdzić jak działa deklarowana przez schronisko całodobowa opieka weterynaryjna. Śledziłem losy poszkodowanej w wypadku sarny przez około 15 godzin od momentu informacji o zdarzeniu. Spędziłem całą noc na obserwacji pomieszczenia w którym znajduje się ranne zwierze.
Fakty są takie:
- u lekarza w zewnętrznej lecznicy sarna była zaledwie kilka minut
- w schronisku została umieszczona w zupełnie nie przystosowanym do tego pomieszczeniu (blaszanka z chłodnia w środku w której agregat uruchamiał się co jakiś czas)
- kompletny brak przepływu informacji wśród zmieniającego się wieczorem i rano personelu.
- Policja ,którą dwukrotnie wezwałem na miejsce nie znalazła żadnych nieprawidłowości (istnieją duże luki w przepisach prawa).
Najważniejsze jest jednak to że do rannej sarny w ciężkim stanie NIKT NIE ZAGLĄDNĄŁ PRZEZ PRAWIE 12 GODZIN.
Nie mogliśmy pomóc rannej sarnie ponieważ pomieszczenie było zamknięte i nikt nie chciał nam jej przekazać.
Schronisko dla psów i kotów absolutnie nie jest miejscem gdzie powinny przebywać poszkodowane dzikie zwierzęta.
Będziemy prosili o opinię instytucji kompetentnych w takich sprawach. 

 

BosBank

Dowolną kwotę można przelać na konto Fundacji Mysikrólik – Na Pomoc Dzikim Zwierzętom z dopiskiem „darowizna na cele statutowe”
BosBank
Nr konta: 86 1540 1261 2010 3452 2200 0001

Fio

Fio

PayPal

FaniMani

Odwiedziło nas

037985
Dzisiaj
W tygodniu
Ogółem
152
906
37985

Używamy cookies w celach statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia - więcej pod linkiem "Modyfikuj cookies".