Ośrodek

Fotogaleria z działalności naszego ośrodka, wnętrza, zaplecze i nasi podopieczni.

Obejrzyj

Opieka

Prezentujemy tu garść zdjęć z opieki nad naszymi pacjentami.

Obejrzyj

Młodziaki

Galeria ze zdjęciami najmłodszej klienteli naszego ośrodka czyli podlotki i młokosy.

Obejrzyj

Różności

Misz masz czyli rozmaitości.

Obejrzyj

Na dziś plan wykonany - cel nieosiągnięty a kawę i ciasto zjedliśmy niestety sami :(
"...Pole, pole, łyse pole, ale mam już plan
Pomalutku, bez pośpiechu, wszystko zrobię sam
Do roboty mam smykałkę, krzepę mam, jak wół
Sam pociągnę wóz pustaków, choćby był bez kół
Już wyciąłem wszystkie krzaki, teraz zwożę żwir
Mam to w nosie, że sąsiedzi mówią o mnie "świr"
Ja nie jestem w ciemię bity, budowlankę znam
I samemu burmistrzowi wstęgę przeciąć dam
Tu na razie jest ściernisko..."

 

To nie są łatwe decyzje.
Z reguły nie zabieramy podlotów ! są jednak sytuację gdy trzeba to rozważyć. Tak było i tym razem gdy potwierdziła się informacja że nie żyje jeden z rodziców młodych sów. Jeden dorosły osobnik może nie zdołać wykarmić trzech sowiątek. Po długiej obserwacji oraz wabieniu głosem nie stwierdziliśmy dorosłego osobnika. Zdecydowaliśmy się więc zabrać dwa maluchy siedzące od dwóch dni na ziemi. Trzeci z rodzeństwa odzywał się gdzieś w koronach drzew więc został. Oby drugi z rodziców młodych Puszczyków jednak żył i wykarmił pozostawionego podlota. Te sieroty postaramy się przystosować do samodzielnego życia na wolności. https://www.youtube.com/watch?v=n-7ztG0gf-0

 

Metamorfoza !
Dziękujemy gminie Buczkowice, która zawsze bierze odpowiedzialność za poszkodowane dzikie zwierzęta !!!
Trudno uwierzyć ale to ten sam osobnik. Koziołek z gminy Buczkowice był z nami dwa miesiące. W tym czasie goiły się dość poważne rany (był czymś przebity prawie na wylot). Zrobił się z niego niezły kawaler wyrosły mu w tym czasie nawet parostki ( troszkę krzywe ale może uniknie odstrzału selekcyjnego :( ) Opieka nad sarnami to niełatwa sprawa to konieczność zapewnienia stałego dostępu do świeżych gałązek z liśćmi np. wierzby po które trzeba się wybrać kilka razy w tygodniu.

 

Dwa rudaski uniknęły śmierci.
Po tym gdy pies zagryzł młodą wiewiórkę na placu pewnego gospodarstwa koło Kęt, właściciele postanowili zabrać resztę maluchów do domu. Młode wiewiórki nie są tak sprytne jak ich rodzice i trudno jest im uciec przed zagrożeniem. Rudzielce są już dość duże powinny więc zaczynać samodzielne życie jednak nie zawsze są do tego dogodne warunki. Gdy tylko troszkę podrosną wrócą do natury :). Wiewiórki są urocze :).

BosBank

Dowolną kwotę można przelać na konto Fundacji Mysikrólik – Na Pomoc Dzikim Zwierzętom z dopiskiem „darowizna na cele statutowe”
BosBank
Nr konta: 86 1540 1261 2010 3452 2200 0001

Fio

Fio

PayPal

FaniMani

Odwiedziło nas

055403
Dzisiaj
W tygodniu
Ogółem
8
599
55403

Używamy cookies w celach statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia - więcej pod linkiem "Modyfikuj cookies".